wtorek, 11 wrzesień 2012

Rzemiosło artystyczne na bazarze w Isfahanie

Opublikowano w Artykuły
/

Isfahańskie rękodzieło ma w sobie wiele z perskiej duszy. Przez Irańczyków jest ono traktowane z równą czułością, co sama poezja.

Wyroby rękodzielnicze stanowią istotną gałąź irańskiego rynku. Isfahan słynie w całym kraju z unikalnych produktów wytwarzanych przez cechy. Można nabyć je tylko w tym mieście. Obszar ten jest istnym zagłębiem rzemiosła artystycznego, mówi się o ponad 195 rodzajach rękodzieła wykonywanego w prowincji isfahańskiej. Każdy wzór, który pojawia się na wyrobach jest w pewien sposób tajemniczy. Wzorce wywodzą się z historii Persji, doświadczenia, życiowej refleksji oraz emocji artystów[1]. Wśród wszystkich sztuk warto wymienić malowanie miniatur, kaligrafię, inkrustację, grawerunek w metalu, tkanie dywanów, glazurowanie, złotnictwo, srebrnictwo, oraz zdobienie perkalu i innych tekstyliów. Przyjrzyjmy się bliżej kilku z nich.

Mistrz miniatury w swojej pracowni (Isfahan, fot. R. Biel, 11.09.2011)Mistrz miniatury w swojej pracowni (Isfahan, fot. R. Biel, 11.09.2011)

 

Kiedy Arabowie najechali na Iran, tłamsząc kulturę stworzoną przez Sasanidów, miniatury[2] podobnie jak inne sztuki, nie zostały zniszczone, jednakże ich popularność znacznie spadła. Po odzyskaniu władzy przez Persów, styl sasanidzki w miniaturze ponownie się rozpowszechnił. Wiódł prym aż do XIII wieku, kiedy podczas najazdu Mongołów na Persję, miniaturzyści zaczęli przejmować styl chiński oraz mongolski. Sztuka ta kontynuowała swój rozwój, a artyści migrowali do nowych stolic kolejnych władców. Szach Abbas ustanawiając stolicę w Isfahanie, sprowadził ponownie rękodzielników do miasta. W tym czasie sztuka ta osiągnęła swój szczyt, a za najznakomitszego artystę uważano mistrza Rezę Abbasiego. Wprowadził on wówczas nowy styl nazwany jego imieniem lub inaczej – isfahańskim. Zakładał on zmniejszenie liczby przedstawień człowieka do jednej lub dwóch osób, w przeciwieństwie do XVI wieku, gdzie każda namalowana scena była cała pełna ludzi. Artysta ten zmienił stary styl również poprzez dekorowanie tła drzewami, krzewami oraz kwiatami[3]. W czasach obecnych miniaturzyści malują na papierze, kości wielbłądziej, a nawet kości słoniowej (co jest oczywiście nielegalne – takie wyroby można dostać jedynie „spod lady”). Używają kolca jeżozwierza jako uchwytu, na końcu którego przymocowane jest kocie włosie – odpowiednio cienkie i delikatne. Maluje się barwnikami pochodzenia naturalnego.

Dżaabithatam - pudełeczka na biżuterię zdobione miniaturami (Isfahan, fot. R. Biel, 11.09.2011)Dżaabithatam - pudełeczka na biżuterię zdobione miniaturami (Isfahan, fot. R. Biel, 11.09.2011)

 

Najczęściej występujące motywy to sceny z wierszy najbardziej popularnych perskich poetów, czyli Hafeza, Ferdousiego i Sadiego z Szirazu. Niejednokrotnie są to sceny obrazujące spotkania zakochanych, co w świecie muzułmańskim można uznać za dość kontrowersyjne. Klasyczne perskie zamiłowanie do poezji bierze tu jednak górę nad twardymi zasadami religijnymi. Innymi motywami są sceny z historii Persji obrazujące różnorodne walki. Nie brakuje także dzieł czerpiących z mitologii perskiej, jeszcze z okresu przedmuzułmańskiego. Inspiracją w tym przypadku są np. wykopaliska w Persepolis, gdzie zachowało się wiele zdobień pałacowych. Można uznać to za wyraz dumy z własnego bogatego dziedzictwa kulturowego, jakie niewątpliwie posiada Iran. Tematem malunków są także z tańczący derwisze, zabytki architektury isfahańskiej, a nawet gra w polo. Nierzadko artyści inspirują się również wzorami, które można znaleźć na meczetach i madrasach. Miniatury zwykle oprawiane są w bogato zdobione ramki, które tworzą inni artyści zwani hatamkari. Takie oprawy powstają z różnych materiałów m. in. drewna i kości wielbłądziej. Innym wyrobem, na którym powstają miniatury są pudełeczka na biżuterię wykonane także z kości wielbłądziej – dżaabithatam. Malunki na nich są utrwalone poliestrem, aby nie zmazały się przy dotyku wilgotnej dłoni. Aby ocenić kunszt wykonania miniatury oraz dojrzeć wszystkie detale, należy spoglądać na nią przez lupę. Jeden obrazek średniej wielkości powstaje około tygodnia.

Kolejną sztuką, która kwitnie na bazarze jest zdobnictwo kafelek zwane kashikari. Płytki ceramiczne stanowią nieodłączny element pejzażu Isfahanu. Można je spotkać głównie na fasadach meczetów, madras, isfahańskich pałaców oraz na ważniejszych bramach bazaru np. Kajsarijja. Zdarza się, że bogatsi kupcy zdobią w ten sposób wejścia do swoich sklepów. Na ulicach Isfahanu takie ozdobne kafelki można spotkać w najmniej spodziewanych miejscach np. na przystankach autobusowych. Z całą pewnością stacje budowanego właśnie isfahańskiego metra również będą nawiązywać do stylistyki estetycznej całego miasta.

Zdobnictwo kafelek jest niewątpliwie powiązane z ceramiką, która dotarła z miasta Kaszan, dawnej stolicy państwa funkcjonującego na tym terytorium. Znaleziska archeologiczne datują najstarsze okazy glazurowanych cegieł na 1250 r. p.n.e. Przez pierwsze wieki po nadejściu islamu kafelki zostały zastąpione przez stiuk, czyli materiał zdobniczy w postaci tynku szlachetnego. Swoje znaczenie płytki ceramiczne odzyskały podczas panowania Seldżukidów. Pierwsze kafelki były wykorzystywane do zdobienia szczytów minaretów oraz gofrowania religijnych skryptów, aby uczynić je łatwiej czytelnymi. Budynki pokryte w całości glazurowaną ceramiką nie uzyskały obecnego wyglądu z dnia na dzień. Wiele nich było stopniowo pokrywanych, czasami taki proces trwał około 200 lat. Z biegiem dziejów styl ulegał rozwojowi, do wzorów geometrycznych, dodano wzory florystyczne oraz rozwinięto kolorystykę. W XIII wieku oraz podczas początków panowania Safawidów szczególną popularnością cieszył się kolor niebieski, zarówno jasny, jak i ciemny. Należy wspomnieć również o kafelkach w kształcie krzyży i gwiazd, które były masowo produkowane w Kaszanie[4].

Mężczyźni pracujący w warsztacie specjalizującym się w produkcji ozdobnych fajansowych kafelek - kashikari (Isfahan, fot. R. Biel, 13.09.2011)Mężczyźni pracujący w warsztacie specjalizującym się w produkcji ozdobnych fajansowych kafelek - kashikari (Isfahan, fot. R. Biel, 13.09.2011)

 

Aby stworzyć mozaikę lub jakikolwiek inny wzór na płytkach ceramicznych należy go najpierw namalować na papierze, a następnie przykleić do świeżo glazurowanych kafelek. Następnie wzór jest rozcinany tak, że na każdej płytce znajduje się jeden element większej całości. Pod odklejeniu wzór jest widoczny na kafelkach. Całość konturu zostaje poprawiona czarnym tuszem, a następnie na wzór starannie nakładane są kolory. Na tym etapie kolory są jeszcze dość blade. Całość pokrywana jest ponownie glazurą i wkładana do piętrowego pieca. Po wypaleniu kafelki nabierają wyrazistych kolorów. Ich transport jest ułatwiony i dopiero na miejscu przeznaczenia są składane w całość. Nie ma wielu warsztatów specjalizujących się w produkcji glazurowanych kafelek. Te które wciąż istnieją, zajmują się tym fachem od setek lat. Interes jest przekazywany zwykle z ojca na syna. Zamówień nie brakuje i są najczęściej realizowane dla nowych meczetów lub do renowacji starych.


[1] M. Ghasemi: Esfahan. The never ending Splendour, Isfahan 2011, s. 130.

[2] Sztuka tworzenia miniatur w języku farsi określana jest mianem negeregari.

[3] M. Ghasemi: Esfahan..., s. 132-133.

[4] M. Ghasemi: Esfahan..., s. 141-144.

[5] Perkal - rodzaj bawełnianej tkaniny o splocie płóciennym. Nić wykorzystywana do produkcji tkaniny jest okrągła, a sama tkanina - gładka i bardzo ścisła


Wymieniając rzemiosła artystyczne, które są praktykowane na isfahańskim bazarze, warto wspomnieć o sztuce galamkar, czyli zdobieniu perkalu[5]. Isfahan jest znany z tej sztuki od czasów panowania Safawidów. Przez wieki zdobył uznanie jako miasto, gdzie rękodzieło to osiągnęło największy kunszt. Na przestrzeni dziejów technika produkcji uległa znacznym zmianom. Niegdyś artyści malowali wzór na bawełnie przy pomocy delikatnego pędzelka[6].

Mistrz Reza Sedighifar w swoim warsztacie galamkar (Isfahan, fot. R. Biel, 12.09.2011)Mistrz Reza Sedighifar w swoim warsztacie galamkar (Isfahan, fot. R. Biel, 12.09.2011)

 

W czasach obecnych, gdzie popyt na tego typu wyroby wzrósł znacznie, zintensyfikowano produkcję. Do odbijania wzoru używa się klocków zrobionych z drewna gruszy. W każdym bloku wyrzeźbiony jest motyw, który następnie odbijany jest na perkalu. Rozmiar płótna zależny jest od destynacji danej tkaniny. Galamkar może służyć jako obrus na stół, przykrycie na łóżko, poszewka na poduszkę, firnaka, czy serwetka. Artysta wybiera wielkość materiału już w fabryce produkującej perkal. Owy zakład dostarcza surowiec do domu artysty, gdzie córki i żona/y piorą bawełnę, tak aby się skurczyła. Następnie perkal trafia do warsztatu, gdzie następuje jego ozdabianie. Wszystkie barwniki są naturalnego pochodzenia. Zwykle używa się czterech kolorów, choć zdarzają się wyjątki. Jako pierwszy nakładany jest kolor czarny, który uzyskiwany jest z łupin orzecha włoskiego oraz tragakantu[7]. Czarny kolor tworzy obrys, który następnie jest wypełniany kolejnymi barwami. W ciągu jednego dnia można odbić na danym płótnie tylko jeden kolor, a następnie pozostawić go do wyschnięcia. Drugi kolor, który się nakłada to różowy, który później staje się czerwonym. Barwnik uzyskany jest z zielonego ałunu i ronasu – marzany barwierskiej, które gotuje się z tragakantem. Trzeci kolor to niebieski, który uzyskiwany jest z lapis lazuli[8], ekstraktu z winogron i tragakantu. Ostatni kolor to żółty, który powstał ze skórek słodkich granatów, lapis lazuli, ekstraktu z winogron i tragakantu. Barwnik przed odbiciem jest rozmywany na specjalnym płótnie położonym obok galamkar. Ważne, aby twórca dokładnie odbijał pieczęcie. Jeden niepewny ruch może skończyć się zepsuciem całego efektu i wyrzuceniem tkaniny.

Przykładowy obrus galamkar (Isfahan, fot. R. Biel, 13.09.2011)Przykładowy obrus galamkar (Isfahan, fot. R. Biel, 13.09.2011)

 

Po odbiciu wzorów przechodzi się do ostatniego etapu, czyli utrwalania kolorów. Artyści wysyłają ozdobione perkale do zakładu położonego nad rzeką, gdzie płótna płukane są w rzecznej wodzie. W ten sposób oczyszcza się galamkar z nadmiaru kolorów. Następnie materiały gotuje się z skórkami granatów w olbrzymim kotle – wówczas różowy przemienia się w czerwony. Potem materiały są przenoszone do drugiego kotła z zimną wodą i skórkami granatów. Dzięki temu tło, na którym położony jest wzór nabiera koloru beżowego. Perkal jest zanurzany ponownie w rzece, w celu nabrania przez niego minerałów oraz pozbycia się zbędnych resztek kolorów. Na koniec tkanina jest wyciągana na brzeg rzeki i rozłożona – pozostawiona do wyschnięcia. Motywy jakie można spotkać na galamkar, to: wzory geometryczne, rośliny, sceny polowań, gry w polo, zwierzęta, sceny pałacowe, czy inspiracje czerpane z Persepolis.

Istotną gałęzią isfahańskiego rękodzieła jest praca w metalu, czyli galamzani. Tworzenie wyrobów z metalu ma w Iranie długą historię i sięga aż trzeciego tysiąclecia przed Chrystusem. Początkowo tworzono głównie naczynia do użytku codziennego. Należały one do dóbr luksusowych i nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Pracowano zarówno w brązie, jak i stali, złocie, czy srebrze. Sztuka ta zanikła w okresie panowania Arsacydów, ale powróciła do łask, kiedy władzę objęli Sasanidzi i ma się dobrze, aż do dnia dzisiejszego. W erze przedislamskiej do głównych tematów zdobień należały sceny polowań, koronacje królów, sceny uczt, ceremonie muzyczne, legendarne ptaki i zwierzęta oraz drzewa życia. W XV wieku sztukę tą wykorzystano do tworzenia broni wojennej np. łańcuchów do kolczug, tarcz, włóczni, mieczy i sztyletów ze zdobionymi rękojeściami i pochwami. Safawidzi wykorzystywali wyroby ze złota i srebra do zdobienia swoich pałaców[9].

Rzemieślnik wyrabiający miedziane garnki (Isfahan, fot. R. Biel, 12.09.2011)Rzemieślnik wyrabiający miedziane garnki (Isfahan, fot. R. Biel, 12.09.2011)

 

Ważnym elementem składowym isfahańskiego bazaru jest messgarha bazaar, czyli część, w której tworzy się wyroby z miedzi. Iran ma bogate źródła tego surowca, który w większości jest wydobywany w kopalniach na wschodzie kraju, przy granicy z Afganistanem. Rzemieślników, którzy pracują w miedzi nazywa się galamzani rujemess. Produkty miedziane są zróżnicowane. Do ważniejszych wyrobów należą garnki, biżuteria, samowary, szkatułki oraz płaskorzeźby, bądź obrazy kaligraficzne. Garnki miedziane są uważane za najlepsze. Pokrywa się je od wewnątrz cyną, która zapewnia lepszy komfort gotowania. Z kolei bransoletkom z tego metalu przypisuje się specjalne właściwości, czyli np. działanie odstresowujące. Obrazy z miedzi powstają z jednego płata sprasowanego surowca, z którego wycinany jest wzór. Tworzone są motywy nawiązujące zarówno do tradycji przedislamskich, jak i takie, które są ściśle powiązane z Koranem. Zwykle są to fragmenty poszczególnych sur ze świętej księgi islamu, które mają na celu zapewnić ochronę przed „złym spojrzeniem”, czyli złorzeczeniem i zazdrością ze strony zawistnych osób. Wiesza się je w pokojach, gdzie mogą pojawić się goście z zewnątrz. Takie obrazy są oprawiane w ozdobne ramki zrobione przez hatamkari.

Minakari gotowe do sprzedaży (Isfahan, fot. R. Biel, 11.09.2011)Minakari gotowe do sprzedaży (Isfahan, fot. R. Biel, 11.09.2011)

 

Kolejnym rodzajem rękodzieła jakie powstaje na isfahańskim bazarze jest minakari. Jest to połączenie kilku sztuk. Polega ono na zdobieniu miedzi misterną miniaturą, a następnie utrwalanie całości poprzez glazurowanie. Miedziane wazony, dzbanki, filiżanki lub talerze są pokrywane glazurą, a potem wypalane w glinianym piecu w temperaturze 800 stopni Celsjusza. Glazura tworzona jest z kaolinu, czyli glinki białej oraz zmielonego lapis lazuli. W dalszej kolejności artyści nakładają na przedmioty wzory miniatur w postaci arabeski z kwiatów oraz – sporadycznie – scen historycznych. Barwniki, których używa się do ozdabiania minakari, są tlenkami metali. Kolor żółty powstaje z tlenku chromu, biały z tlenku cyny, niebieski z tlenku kobaltu i purpurowy z tlenku magnezu. Najbardziej popularnym i dominującym kolorem, podobnie jak w przypadku kafelek, jest niebieski. Po nałożeniu wzorów (trwa to 2-4 dni), produkty są ponownie pokrywane glazurą i wypalane w piecu w celu utrwalenia. Czynność ta jest powtarzana później jeszcze raz. Wzory powstają przez cały tydzień, a wypalanie ma miejsce jedynie raz w tygodniu – w piątek. Obecnie piece do wypalania są zasilane gazem, ale w przeszłości używano drewna. Ludzie obsługujący piec zakładają maskę na twarz i rękawice na dłonie, które chronią przed gorącem. Zdobione obiekty wkłada się i wyciąga przy pomocy specjalnego chwytaka na wysięgniku. Po każdym wypaleniu piec wymaga naprawy i uszczelnienia masą składającą się z gliny i słomy. Artyści starają się wprowadzać innowacje w tę sztukę np. poprzez tłoczenie ozdobnych wypukłości w wyrobach. Warto zaznaczyć, że nie pracują oni sami. Mistrzowie mają do dyspozycji swój zespół, dzięki czemu są w stanie w ciągu tygodnia wykonać większą ilość minakari.

Isfahańskie rękodzieło ma w sobie wiele z perskiej duszy. Przez Irańczyków jest ono traktowane z równą czułością, co sama poezja. Ciągły popyt na te produkty zapewnia trwanie cechom rzemieślniczym. Jego twórcy są przeświadczeni o swojej misji podtrzymywania kultury. Można powiedzieć zatem, że jest to naród bardzo świadomy antropologicznie, skłonny do głębokiej autorefleksji.

 

[6] M. Ghasemi: Esfahan..., s. 148.

[7] Tragakant – naturalna żywica o kolorze żółtym lub brązowym, która wycieka z pęknięć i nacięć łody gniektórych gatunków krzewu z rodzaju traganek.

[8] Lapis lazuli – skała metamorficzna o niebieskiej barwie.

[9] M. Ghasemi: Esfahan..., s. 145-146.