poniedziałek, 26 marzec 2012

Antropologia kultury konsumpcyjnej

Opublikowano w Artykuły
/

Społeczeństwo i życie przeniosło się do przestrzeni wirtualnej. To jak wyglądamy i kim jesteśmy na naszych profilach na portalach społecznościowych, określa kim jesteśmy naprawdę

Każdy człowiek w swoim życiu odgrywa różne role, czasem specjalnie i dobrowolnie przybiera rozmaite postawy a czasem są mu one narzucane. Dzięki nim czasem jest nam prościej, ponieważ każda rola związana jest z danym wzorcem postępowania. A zatem przyjmując ją określamy swoje zachowanie. Jeszcze niedawno wiele z tych ról miały ścisły podział ze względu na płeć. Wiele z nich było przypisanych jedynie mężczyznom a niektóre tylko kobietom. Współczesne czasy są obfite w zmiany tych scenariuszy. Efekt jest jednak tego taki, że często ludzie nie wiedzą kim są. Kiedyś „sprawdzone” scenariusze dzisiaj zupełnie nie nadają się do użytku. W zmianach nie ma jednak nic złego, najważniejszym aspektem jest czas i jego szybkie tempo w którym zachodzą te zmiany. Po czasach, kiedy wzorce zachowań czerpaliśmy od naszych rodziców, w ciągu zaledwie kilkunastu lat przyszły takie, kiedy czerpiemy je od rówieśników oraz z telewizji. Kiedyś ludzie najbliżej nas wpływali na to kim jesteśmy, dzisiaj może to byś obca osoba z drugiego końca świata. Taki stan rzeczy sprawił, że aby dostosować się i być zaakceptowanym przez większość społeczeństwa musimy mieć dostęp do mediów. Z drugiej strony nie jesteśmy już się w stanie od nich odciąć, tylko w ekstremalnych już warunkach jest to możliwe. Często jeszcze musimy dodatkowo sami poczynić pewne kroki, żeby się od nich oddalić, same nigdy nie znikną. Media stały się nośnikiem wartości. Best i Kellner taki stan rzeczy nazywają „spektaklem”:

 

w społeczeństwie spektaklu jednostki konsumują świat wytworzony przez innych, zamiast tworzyć swój własny

świat spektaklu staje się ‘rzeczywistym’ światem ekscytacji, przyjemności i znaczenia, podczas gdy – przez kontrasty – życie codzienne traci na znaczeniu [1]

 

Media i ich „produkty” takie jak seriale, talk show`y czy reklamy pokazują jak mamy się zachowywać, wyglądać, kim mamy być. Obrazy które dosłownie kupujemy, stają się kupowaniem naszego życia. Ponieważ tylko wtedy, kiedy je zobaczymy będziemy wiedzieć co mamy robić, jak ma wyglądać nasze życie. Nasze życie „w realu” przestało być prawdziwym. Standardy i normy wyznaczają media i świat przedstawiony. Tam jest prawda. Jeśli coś nie jest takie jak tam, nie jest prawdziwe, coś jest z tym nie tak, trzeba to udoskonalić. Równocześnie przestajemy żyć tym co najbliżej i dookoła nas. Nieważne jest to co u bliskiej koleżanki czy kumpla. Lepiej znamy perypetie i zmartwienia bohaterów amerykańskiego serialu.

fot: Timo Mistler na licencji Creative Commonsfot: Timo Mistler na licencji Creative Commons

Społeczeństwo i życie przeniosło się do przestrzeni wirtualnej. To jak wyglądamy i kim jesteśmy na naszych profilach na portalach społecznościowych, określa kim jesteśmy naprawdę. Coraz bardziej prawdziwe staje się powiedzenie: nie ma cię na Google – nie istniejesz. Oczywiście tylko będąc na bieżąco i oglądając każdy odcinek, sprawdzając codziennie pocztę jesteśmy wstanie nadążyć za zmianami. Najmniejsze zwolnienie tempa czy pominięcie czegokolwiek powoduje, że natychmiast wypadamy z obiegu, nie jesteśmy na czasie i często nie da się już tego nadrobić. Wszystko idzie do przodu w szybkim tempie, każda nowa teoria jest chwilę później zastępowana przez nową. Dlatego etap nauki nigdy nie będzie zakończony, co jakiś czas trzeba się doszkalać i uzupełniać swoją wiedzę.

 


[1] S. Best, D.Kellner, Debord, cybersytuacje i interaktywny spektakl, „Kultura popularna” nr3/2004, s.60, 66.


 

Oh Lord, won’t you buy me a Mercedes Benz ? (…)
Oh Lord, won’t you buy me a color TV ? (…)
Oh Lord, won’t you buy me a night on the town ?(…) [2]

 

Oprócz stanu naszego umysłu musimy również na bieżąco aktualizować otoczenie wokół siebie. Ponieważ tym co określa jacy jesteśmy są rzeczy które nasz otaczają. Nie jest to w gruncie rzeczy nic nowego, zawsze stan majątkowy określał pozycję społeczną, liczyły się osoby które najwięcej posiadały. Z tą różnicą, że dzisiaj ważne jest, co się posiada i jak często się to zmienia. W asortymencie produktów nas otaczających, co chwilę muszą się pojawiać nowe rzeczy. Nie stawia się teraz na trwałość. Nowe produkty nie mają wcale długo służyć użytkownikowi, mają jedynie być innowacyjne od poprzedniego modelu.

Istotną rzeczą jest również to że produkt ten jest nam do życia niezbędny. W końcu dzięki niemu nasze życie będzie wyglądało tak jak życie naszego ulubionego serialowego bohatera. Możemy mieć te same rzeczy co on, wyglądać jak on, możemy żyć dokładnie jak on. Tylko wtedy będziemy zaakceptowani przez resztę i nasza codzienność będzie wyglądać tak jak powinna. Oczywiście poprzez ciągłe zmiany i innowacje jest niemożliwe osiągnięcie ostatecznego efektu. Z drugiej strony to właśnie, że możemy sobie pozwolić na te ciągłe zmiany i to, że za nimi nadążamy powoduje że jesteśmy doceniani.

Musimy jednak pamiętać, że my to rzeczy, które mamy: telefon, komputer, samochód, Internet w każdym z możliwych gadżetów jest to również sam fakt dostępności pewnych elementów: galerii handlowych a w nich odpowiednich sklepów czy klubów.

fot: Roger Price na licencji Creative Commonsfot: Roger Price na licencji Creative Commons

Firmą, która idealnie odzwierciedla współczesne społeczeństwo jest Apple. Założona 1 kwietnia 1976 roku w Californii, jednym z współzałożycieli jest Steve Wozniak polskiego pochodzenia. Początkowo firma zajmowała się projektowaniem i produkcją elektroniki użytkowej, oprogramowania i komputerów osobistych. Dzisiaj cała gama jej różnych produktów jest znana na całym świecie. Posiadanie produktów tej firmy określa dzisiaj tożsamość. Jeśli jesteśmy posiadaczami telefonu, odtwarzacza mp3 czy osobistego komputera jesteśmy „na czasie”. Charakterystyczne jabłuszko jest obecnie wyznacznikiem statusu. Dodatkowo produkty te umożliwiają nam zaistnienie w społeczeństwie. Poprzez różnego rodzaju aplikacje, programy i łącza internetowe w każdym miejscu, możemy cały czas być w kontakcie ale również istnieć – bo jak wyżej już pisałam, żyjemy obecnie głównie w Internecie. W brytyjskiej telewizji wyświetlana jest ostatnio reklama najnowszego telefonu komórkowego. Oczywiście jest lepszy niż poprzedni, a osoby go posiadające są szczęśliwe itd. Na koniec pada pytanie: A jeśli nie masz jeszcze Iphona? To pewnie masz już Ipoda. A zatem firma zakłada i daje do zrozumienia, że nie ma innej opcji jak posiadanie ich produktu. Myślę, że najbardziej wymownym odzwierciedleniem tego jest fakt, że główne produkty firmy Apple, zaczynają się od „I” np.: Iphone, Ipad, Ipod, Itunes. „I” czyli z angielskiego „ja”. Posiadając te produkty jestem w pełni sobą. Mogę kupić siebie.

 


[2] O panie nie kupiłbyś mi mercedesa?
O panie nie kupiłbyś mi kolorowy telewizor?
O panie nie zafundowałbyś mi nocy w mieście?

Janis Joplin, Mercedes Benz


Money, get away.
Get a good job with good pay and you're okay.
Money, it's a gas.
Grab that cash with both hands and make a stash.
New car, caviar, four star daydream,
Think I'll buy me a football team. [3]

 

Aby być kimś, być akceptowanym przez większość, powinien posiadać pewne rzeczy. Jednak aby je kupić najpierw musimy posiadać pieniądze. Głowna współczesna zasada - nie ma nic za darmo. Żeby mieć pieniądze natomiast musimy pracować. Praca przestała być podstawą egzystencjalnego przeżycia. Nie zaspokaja ona już tylko fundamentalnych potrzeb, nie takiemu celu służy. Patrząc na to z drugiej strony, osobę którą nazwiemy pracującą jest taka która może nam podać swój dochód w liczbach. Prawie niemożliwe stało się przetrwanie tylko i wyłącznie z rąk swojej pracy – bezpieniężne. Nikt już dzisiaj nie nabywa czegokolwiek na zasadzie wymiany. Nie ważne jest to, że coś mam, ale liczy się to że mogę to kupić lub sprzedać. Taki jest teraz cel pracy. Zakupy, możliwość wymiany gotówki. Ciągłe nabywanie i pozbywanie się. Sam zakup sprawia radość i ekscytację. Wymiana pieniędzy, na które zostały zarobione przez nadgodziny, pracę w domu w każdą wolną chwilę. Teraz ten czas można nadrobić, wyjeżdżając na ekskluzywną wycieczkę czy jedząc w najlepszej restauracji w mieście.

„When you want more than you have
You think you need...
And when you think more than you want
Your thoughts begin to bleed
I think I need to find a bigger place
Because when you have more than you think
You need more space(…)” [4]

Kupując każdą nową rzecz, zaspokajamy swoje pragnienia. Jednak to sam proces kupowania jest tym co najważniejsze. Dlatego tuż po samym zakupie jednej rzeczy odczuwamy, kolejną potrzebę kupna następnej. Oczywiście jest to podsycane poprzez reklamy oraz ciągłe wprowadzanie nowych produktów. Przez co mamy ciągłe wrażenie nie zaspokojenia naszych pragnień.

Obecnie większość czasu spędzamy właśnie na zaspokajaniu naszych pragnień a nie potrzeb. W sumie to nie wiadomo czy te potrzeby są w ogóle zaspokajane. Oczywiście większość z nas nie chodzi głodny. Aczkolwiek jest to czasem nawet oczekiwane. Przecież najbardziej pożądanym wizerunkiem jest szczupła sylwetka. Każdy powinien być na diecie i aktywnie uprawiać sporty. Potrzeby zostały odsunięte na drugi plan, ważne jest to czego pragniemy. Celem jest zaspokajanie tych pragnień wszelkimi przyjemnościami. Umożliwić ma to całą gama różnego rodzaju usług i produktów – najlepszych, najnowszych, największych, oferowanych podczas niepowtarzalnych i wyjątkowych promocji. Możemy mieć to wszystko, jeśli tylko się troszkę postaramy nawet za połowę ceny. A musimy to mieć, bo tylko wtedy będziemy mogli w pełni wyrazić siebie. Tylko wtedy staniemy się sobą. Musimy tylko pamiętać o tym, że to tylko etap przejściowy bo tak jak te przedmioty my równocześnie z nimi musimy ulegać aktualizowaniu, żeby nie pozostać w tyle. A zatem nigdy nie dokończymy procesu kształtowania siebie, bo wtedy stanęlibyśmy choć na sekundę w miejscu, dotarlibyśmy do celu. A w tym całym procesie nie ma miejsca na postój czy odpoczynek, wszystko biegnie do przodu, a ten kto nie nadąża odpada. Ten kto nie pragnie, nie kupuje, nie żyje.

„We have a greed with which we have agreed
And you think you have to want more than you need
Until you have it all you won't be free” [5]

 


[3] „Dostajesz lepiej płatną pracę i jesteś OK.
Pieniądz to paliwo
Zgarniaj kasę obiema rękoma i układaj w stos
Nowy samochód, kawior, sen na jawie
Myślę, że kupię sobie klub piłkarski”

Roger Waters (Pink Floyd), Money

 

[4] Kiedy chcesz więcej niż masz, myślisz że potrzebujesz…
Kiedy myslisz więcej niż chcesz, twoje myśli zaczynają krwawić.
Myśle, że poszukam sobie większego miejsca
Ponieważ, kiedy ty masz więcej niż myślisz, potrzebujesz więcej przestrzeni.

Eddie Vedder, Society

 

[5] Mamy chciwość na którą jest zgoda,
I ty myślisz, że musisz chcieć więcej niż potrzebujesz,
Dopóki nie będziesz mieć wszystkiego, nie będziesz wolny.

Eddie Vedder, Society